PRAWO ŁATWIEJ

Działalność nierejestrowana – dla kogo i po co?

18.12.2018

Działalność nierejestrowana – dla kogo i po co?

Porada prawna dla przedsiębiorców i freelancerów Warszawa Kancelaria Dubiel & Sawinda

Porada prawna dla przedsiębiorców i freelancerów Warszawa Kancelaria Dubiel & Sawinda

 

 Uniknąć formalności, płacenia składek, kontaktu z urzędnikami – byłoby fajnie, prawda? Choć dla wielu przedsiębiorców dzisiaj to jedynie marzenie znajdujące się niestety poza granicami rzeczywistości, niektórzy mogą dorobić sobie, nie tracąc znacznej części zarobionej kwoty na rzecz wspierania biurokracji.

Dlaczego w ogóle porzucać bezpieczny etat i przywileje, które daje umowa o pracę?

 

 

 

W Polsce niestety trudno przekonywać o sensowności takiego posunięcia – działalność może bowiem dać nam duży zysk, ale także oznaczać straty czasu i pieniędzy. W tym kraju znaczna część zarejestrowanych działalności upada.

 

 

 

Plus prowadzenia działalności? Pracujemy na własny rachunek, a nad nami nie wisi żaden „znienawidzony” szef – Twój czas i Twoje pieniądze są w 100% Twoje (nie licząc tych, które są państwa). Faktem jest uzyskiwanie dużej swobody w działaniu – jeżeli uważasz, że pracowanie dla kogoś nie jest dla Ciebie, zawsze można spróbować sił w prowadzeniu własnego biznesu. Żeby zacząć często wystarczy dobry pomysł. Dorywcze oferowanie innym swoich usług lub produktów własnej roboty może być również sposobem na dorobienie sobie do wypłaty, jeżeli akurat pracujesz na etacie.

 

 

 

Przymus rejestracji przedsiębiorców pociąga za sobą większą kontrolę działalności, obecnie jednak istnieje przepis, który pozwala na oferowanie usług i produktów bez konieczności zakładania firmy – nazywa się to działalnością nierejestrowaną.

 

 

 

Działalność gospodarcza bez rejestracji

 

 

 

Za działalność gospodarczą uważa się wykonywanie w sposób zorganizowany i ciągły czynności nastawionych na działalność zarobkową. Prowadzenie takich czynności bez rejestracji jest dopuszczalne na zasadach obowiązujących od 30 kwietnia 2018 roku, jeżeli oczywiście spełnimy określone warunki.  Warto dokonać też rozróżnienia między działalnością niezarejestrowaną a działalnością okazjonalną. Tą drugą będzie np. wyprzedaż starych zabawek dziecka, a pierwszą np. regularna sprzedaż biżuterii własnego wyrobu. Te czynności nie mają takiego samego charakteru, dlatego przychód z sprzedaży okazjonalnej i działalności nierejestrowanej nie sumuje się.

 

 

 

Co nam to daje? Głównie ulgi podatkowe i składkowe przy późniejszym założeniu firmy, co już jest pewną pomocą, jeżeli okres prowadzenia działalności niezarejestrowanej traktujesz po prostu jako wstęp – czas na przygotowanie się do prowadzenia działalności zarejestrowanej nastawionej na wyższy dochód. Jest to także zdecydowany plus w sytuacji, gdy ta działalność przynosi małą kwotę, którą pożytkujesz na własne przyjemności, a nie stanowi głównego źródła utrzymania.

 

 

 

Kiedy możemy prowadzić nierejestrowaną działalność gospodarczą?

 

 

 

Nie jest tak kolorowo… Jest kilka warunków, które trzeba spełnić łącznie, żeby móc prowadzić nieewidencjonowaną działalność. Sprawia to, że możliwość prowadzenia działalności w ten sposób nie jest zbytnio nęcąca dla tych, którzy planują dynamiczny rozwój firmy.

 

 

 

Musi się nie opłacać…

 

 

 

…albo jak już wspomnieliśmy, opłacać się jedynie wówczas, gdy naszym celem jest np. regularne dorabianie na drobne wydatki, bowiem maksymalna kwota przychodu, przy której można prowadzić działalność bez rejestracji wynosi 1050 zł brutto (czyli 50% minimalnej krajowej pensji w 2018 roku) miesięcznie. Liczy się przychód z tej konkretnej działalności, a nie suma przychodów z działalności i etatowej pracy. Jeśli zatem jako osoba fizyczna wynajmujemy komuś nieruchomość, to kwota ta również nie jest wliczana do przychodów z działalności.

 

 

 

Można powiedzieć pesto, zamiast pasztetu – niby lepiej, ale na wiele ta kwota nikomu nie wystarczy. Lepsze jednak coś niż nic, a możliwe, że wyniku tego eksperymentów na rynku pojawi się więcej początkujących przedsiębiorców, a państwo wyciągnie wnioski i zacznie bardziej wspierać przedsiębiorców – jeżeli więc masz dobry pomysł, dużo pasji i głowę na karku, możesz spróbować swoich sił i sprawdzić, czy pomysł jest na tyle dobry, żeby poruszyć znieczulone serca konsumentów, regularnie zalewanych promocyjnym bełkotem.

 

 

 

Przedsiębiorca bez historii

 

 

 

Jeżeli chcesz skorzystać z nowego przepisu musisz mieć czystą kartę – to możliwość tylko dla osób, które przez ostatnie 60 miesięcy (5 lat) nie miały własnego biznesu (działalności gospodarczej i spółki cywilnej). Możesz skorzystać z prawa, jeżeli byłeś np. członkiem zarządu lub wspólnikiem w spółce handlowej. Ich osobowość prawna i charakter są inne, więc nie będą w tym przypadku traktowane jako prowadzenie własnej działalności.

 

 

 

Aby jednak nie eliminować zbyt wielu potencjalnych zainteresowanych ustawodawca określił tzw. okres przejściowy – jeżeli w ciągu ostatnich 12 miesięcy od chwili wejścia w życie ustawy (czyli dokładnie od 30 kwietnia 2018 roku do 30 kwietnia 2019 roku) nie prowadziłeś żadnego przedsiębiorstwa to również możesz prowadzić działalność nieewidencyjną.

 

 

 

Jeżeli masz czas na składanie wniosków, masz też czas na ZUS i CEiDG.

 

 

 

Czyli żadnych wniosków oznacza ŻADNYCH WNIOSKÓW. Jeżeli chcesz prowadzić działalność bez rejestracji, musi to być działalność niereglamentowana – żadnych koncesji, pozwoleń, licencji – sprzedaż piwa według własnej receptury niestety odpada, nawet jeżeli to najlepsze piwo w województwie. W tym przypadku niestety możliwości działania są mocno ograniczone.

 

 

 

Ty vs. reszta świata

 

 

 

Jeżeli chcesz zarabiać na zasadach prowadzenia działalności nierejestrowanej, to musisz niestety zmierzyć się z tym wyzwaniem samodzielnie. Żadna spółka nie wchodzi w rachubę, nie możesz więc współpracować z kolegą i dzielić uzyskiwanego przychodu na dwie osoby. Niedopuszczalna jest również w tym przypadku umowa spółki cywilnej, która normalnie nie jest uznawana za spółkę – oddzielny twór prawny, lecz za zwykłą umowę.

 

 

 

Co zyskujemy?

 

 

 

Nie potrzebujemy numerów REGON i NIP. Nie trzeba posiadać kasy fiskalnej, ani zakładać osobnego konta bankowego. Nie będziemy też wydawać pieniędzy na księgową. Niestety nie oznacza to, że nie będziemy płacić podatków – obciąża nas bowiem obowiązek zapłaty PITu.

 

 

 

Nie musimy za to płacić ZUS-u. Nad sensem jego istnienia zastanawia się większość obywateli, a jednak rząd zdaje się nie zauważać tego faktu, a także tego, że połowa kraju odetchnęłaby z ulgą, gdyby został on zlikwidowany lub był chociaż dobrowolny. Na szczęście przy działalności nieewidencjonowanej nie musimy się nim przejmować. Należy jednak wspomnieć o tym, że kiedy zachorujemy, nie czeka nas zasiłek chorobowy – chyba, że spełnimy szereg warunków, o których opowiemy w innym artykule.

 

 

Podatek dochodowy płacimy w dalszym ciągu – to przychody z tzw. innych źródeł. Ten przychód będzie się sumował z pozostałymi przychodami. Nie jest jeszcze jasne czy od owego przychodu będzie można odliczyć koszty.

 

 

 

Jesteśmy także zwolnieni z VAT-u. Warto pamiętać, że istnieją grupy wyłączone ze zwolnienia z podatku VAT – np.  osoby prowadzące usługi doradcze i firmy importujące towary.

 

 

ZOBACZ WSZYSTKIE

Dubiel & Sawinda 2017 Wszelkie Prawa Zastrzeżone Projekt & Realizacja Strony internetowe Warszawa