PRAWO ŁATWIEJ

Sprzedawanie kursów online – jak robić to poprawnie i zgodnie z prawem

01.02.2019

Sprzedawanie kursów online – jak robić to poprawnie i zgodnie z prawem

Porady prawne dla przedsiębiorców i freelancerów

Porady prawne dla przedsiębiorców i freelancerów

 

 

 

Webinar? Dla jednych głupota i niepotrzebnie wydane pieniądze, dla innych gratka i „must have”. Na fali rozwoju online płyną głównie influencerzy, trenerzy personalni, mówcy motywacyjny, trenerzy taneczni, nauczyciele programowania i lektorzy. Kursy video są sprzedawane w różnej formie – online, kiedy kursant może brać czynny udział w zajęciu lub offline, kiedy odtworzyć można sobie w domu to, co działo się na szkoleniu. Fajny sposób na zarabianie z domu? Ale jak właściwie sprzedawać kursy online zgodnie z prawem?

 

 

 

Zacząć należy, od założenia firmy…

 

 

 

I chociaż to bardzo demotywujący początek artykułu, nie można nam niestety zapominać, że jeżeli bierzemy się za sprzedaż kursów online i zamierzamy to robić regularnie, to będziemy uzyskiwać stały przychód z własnej działalności gospodarczej. Kolokwialnie mówiąc, warto wziąć podatki na klatę od razu, zamiast płacić kary i zaległe składki po szkodzie. Musisz mieć to na uwadze, zwłaszcza jeżeli chcesz sprzedawać kursy za pośrednictwem sklepu internetowego, bo stworzenie automatycznego systemu do sprzedaży kursów świadczy o zorganizowanym charakterze twojej działalności.

 

 

 

Chyba że… nie będziesz sprzedawał sam swojego produktu. Tak naprawdę sprzedaż online jakiegokolwiek produktu elektronicznego Twojej produkcji może prowadzić ktoś inny – rodzina, przyjaciel, ktoś, kto ma firmę i z kim będziesz w stanie się dogadać w tej kwestii. Ciekawą opcją są też inkubatory przedsiębiorczości, które umożliwiają (za prowizję rzecz jasna) sprzedaż przez ich portale. Działa to niestety w ten sposób, że ktoś inny sprzedaje Twój produkt, a ty udzielasz licencji. Trzeba wówczas zastanowić się nad tym, co będzie w umowie licencyjnej, która zabezpieczy Twoje prawa jako twórcy. W dalszym ciągu jednak nie promujesz własnej marki, tylko zarabiasz pod cudzym szyldem.

 

 

 

Jakie przepisy się Ciebie tyczą?

 

 

 

Sprzedaż produktów elektronicznych, do których należą kursy online, reguluje Kodeks cywilny, ustawa o prawach konsumenta, ustawa o ochronie danych osobowych, ustawa o prawie telekomunikacyjnym i ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

 

 

 

Jeżeli będziesz sprzedawać za pośrednictwem strony internetowej, warto będzie zajrzeć do artykułu o regulaminie sklepu internetowego, który opublikowaliśmy niedawno na naszym blogu. Powyżej wymienione ustawy zobowiązują Cię do stworzenia regulaminu, polityki prywatności, informacji o cookies, a także do ochrony danych osobowych.

 

 

 

Jeżeli tworzymy własne kursy, nie możemy zapomnieć o tym, że odnoszą się do nas też ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, prawo własności przemysłowej i ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. A wszystkie te przepisy to dopiero początek, bo przecież musimy też poznać przepisy związane z rozliczaniem przychodu.

 

 

 

Na szczęście nasi radcy prawni zrobili już research za Ciebie, obsługując wcześniej innych rozpoczynających prowadzenie działalności przedsiębiorców i wiedzą, to co trzeba wiedzieć na sam początek. Jeżeli ilość ustaw do zgłębienia Cię przeraża lub najzwyczajniej nie masz na to czasu, warto skorzystać z pomocy doświadczonego prawnika, który poinformuje Cię o tym, na co zwrócić uwagę. Jeżeli potrzebujesz pomocy, napisz do nas lub zadzwoń.

 

 

 

Co trzeba, a czego nie?

 

 

 

Dla większości z nas sprzedaż kojarzy się nieodmiennie z wbijaniem produktów na kasę. Czy potrzebna jest nam kasa fiskalna? Nie. Jesteśmy zwolnieni z konieczności jej posiadania, jeżeli sprzedaż wynosi nie więcej niż 20 tysięcy zł rocznie. Można z niej też zrezygnować, jeżeli sprzedaż będzie większa, ale wszystkie wpłaty od klientów będą szły prosto na rachunek bankowy firmy – tak jak dzieje się to najczęściej w przypadku kupna za pośrednictwem strony internetowej. Konieczne jest jednak bycie konsekwentnym. Jeżeli zdecydujemy się na tą formę, nie możemy przyjmować żadnych zapłat w gotówce.

 

 

 

Jako osoba pracująca na umowie o dzieło – rachunek, jako przedsiębiorca – faktura? Niekoniecznie. Nie musisz wystawiać faktur, jeżeli nie jesteś VATowcem i kupujący tego nie wymaga, nawet jeżeli kupujący reprezentuje firmę. VATowiec musi wystawić fakturę firmom, ale nie ma już tego obowiązku wobec klientów, jeżeli sami o to nie poproszą. W zasadzie klientowi nie musisz wówczas wystawiać żadnego potwierdzenia sprzedaży, ale będziesz musiał prowadzić ewidencję sprzedaży, którą będziesz trzymał w miejscu prowadzenia działalności (wpisy muszą zawierać numer transakcji, datę uzyskania danego przychodu oraz kwotę). Warto więc zastanowić się, czy wystawianie faktur nie będzie po prostu wygodniejszym rozwiązaniem. Przy płatności na konto dokumentem poświadczającym sprzedaż może być wyciąg bankowy, ale wówczas przelewy powinny być dokładnie opisane np. numerem zamówienia.

 

 

 

VATowiec czy nie? Nie do końca zależy to od nas, co nie znaczy, że założenie firmy oznacza automatycznie zostanie VATowcem. W wielu przypadkach można skorzystać ze zwolnienia, w 2018 limit przychodów ze sprzedaży dla osób, które chciały zrezygnować z VATu wyniósł 200 tysięcy złotych w skali roku.

 

 

 

Uniknąć płacenia VATu mogą także przedsiębiorcy sprzedający towary i usługi z art. 43 ustawy o VAT. Istnieje też lista towarów i usług, która z automatu sprawia, że stajemy się płatnikami, w przypadku np. usług doradczych. Doradztwo nie jest tam jasno zdefiniowane, więc jeżeli nie świadczymy usług doradczych, warto zatroszczyć się, aby określenie doradztwo lub konsultowanie nie padało na naszej stronie internetowej, ani w umowach.

ZOBACZ WSZYSTKIE

Dubiel & Sawinda 2017 Wszelkie Prawa Zastrzeżone Projekt & Realizacja Strony internetowe Warszawa